Dwie osoby zostały zatrzymane po sobotnim meczu ŁKS 1926 i Warmii Grajewo. Kolejny 23-letni kibic na mecz nie dojechał- policjanci w samochodzie, którym podróżował, znaleźli 4 gramy marihuany. Zachowanie kibiców po meczu też nie należało do spokojnych- fani przerzucali się nie tylko słowami uznanymi za niecenzuralne, ale i petardami.
Sobotni mecz z Warmią Grajewo, z powodu animozji między kibicami obu zespołów, należał do rozgrywek tzw. podwyższonego ryzyka.
Policjanci pilnowali porządku na stadionie. Dojeżdżający na mecz przechodzili także przez punkty kontrolne funkcjonariuszy policji.
- Na jednym z punktów, w Wiźnie, policjanci z oddziału prewencji z Białegostoku zatrzymali forda escort. Jego kierowca, 23-letni mieszkaniec miejscowości Krynki zachowywał się na tyle nerwowo, że funkcjonariusze postanowili przeszukać samochód. W dźwigni przesuwania fotela znaleźli 4 gramy marihuany- przekazuje Urszula Brulińska z KMP w Łomży.
Mężczyzna nie dojechał już na mecz. Z naszych informacji wynika także, że w punkcie kontrolnym zostały zatrzymane autokary z kibicami Jagiellonii Białystok, wspomagającymi drużynę z Grajewa.
Samo spotkanie na stadionie miejskim przy ul. Zjazd przebiegło spokojnie. Do eskalacji niechęci kibiców doszło już po meczu. Kibice ŁKS 1926, po zwyczajowym podziękowaniu piłkarzom za świetną grę, sforsowali ogrodzenie siatkowe i dostali się pod sektor kibiców Warmii Grajewo. Fani obu drużyn zaczęli obrzucać się niecenzuralnymi słowami. W ruch poszły także petardy.
Po meczu zatrzymanych zostało dwóch kibiców- 25-letni łomżyniak i 22-letni mieszkaniec Kolna, którzy przedarli się na teren boiska. Kibice nie mieli też biletów wstępu.
- Dziś obaj mężczyźni mają stawić się w prokuraturze. O ich ukaraniu zadecyduje sąd- informuje Urszula Brulińska.