Choć sprawa dotyczy dość odległej Hajnówki, jest warta uwagi. Policjanci z tamtejszej komendy w ogrodzie 71-letniego mężczyzny znaleźli kilkadziesiąt krzaków marihuany. Senior tłumaczył, że nie miał pojęcia, iż uprawa konopi jest nielegalna, w książce przeczytał zaś, że rośliny wykazują silne działanie lecznicze. Najwyższe krzaki miały ponad 2,5 metra wysokości!
Kiedy policjanci weszli na teren posesji, nie wierzyli własnym oczom- w środku miasta, całkowicie niestrzeżona, rosła plantacja składająca się z 84 krzaków konopi indyjskich. Najniższe miały metr wysokości, najwyższe- przekraczały 2,5 metra.
71-latek hodujący marihuanę w swoim ogrodzie, został zatrzymany. Jak informuje oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, senior przyznał, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że uprawa tego typu roślin jest nielegalna.
- Jak twierdził, w książce zielarskiej wyczytał, że rośliny te mogą być dobrym lekarstwem na różne schorzenia- przytacza słowa mężczyzny oficer KWP.
Niewiedza nie uchroni jednak starszego mieszkańca Hajnówki przed odpowiedzialnością. Właścicielem gigantycznej hodowli zajmie się sąd.