Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości Anna Maria Anders zwyciężyła w wyborach uzupełniających do Senatu. Z tej okazji, w Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich, odbył się wiec powyborczy. Na spotkaniu pojawił się prezes partii Jarosław Kaczyński.
Wśród zebranych pojawili się działacze partii oraz przedstawiciele samorządów, m.in. marszałek Sejmu Joachim Brudziński, marszałek Senatu Adam Bielan, minister Krzysztof Jurgiel, minister Jarosław Zieliński, posłowie, senatorowie, prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, starosta Lech Szabłowski, a także radni.
Na wstępie głos zabrał gość specjalny – prezes partii Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że zwycięstwo smakuje lepiej, gdyż udało się pokonać wielką koalicję antypisowską.
Nie zabrakło również pochwał w kierunku nowej senator Anny Marii Anders.
- Zdecydowała się, wzięła to na siebie, zaryzykowała, bo przecież nie wiedzieliśmy, jak będzie. To była kandydatura dosyć szczególna i zwyciężyła. To jest najważniejsze. Przybyła, zobaczyła, zwyciężyła – powiedział.
Na początku kampanii Kaczyński powtarzał, że wybory w naszym okręgu będą referendum w sprawie obecnej polityki rządu. Mieszkańcy głosami mieli wyrazić sprzeciw bądź poparcie dla zmian.
- To podstawa, by dalej zmieniać Polskę – podsumował na dzisiejszym wiecu.
Prezes jasno skomentował kwestię opozycji. Stwierdził, że nie jest ona skłonna współpracować dla dobra Polski.
- Wiem, że są tacy, którzy są omamieni, oszukani i do nich się zwracam. Pamiętajcie, dzisiaj Polska idzie ku realizacji wielkiego projektu - projektu dla przyszłości i trzeba się do tego projektu przyłączyć, a nie walczyć z nim – mówił.
Następnie głos zabrała Anna Maria Anders, która podziękowała wyborcom za głosy.
- Dzisiaj jest dla mnie wielki dzień. Nie tylko dlatego, że wygrałam wybory, że się dostałam do Senatu, ale mam takie uczucie, że wszyscy ci, którzy przez tyle lat próbowali zniszczyć pamięć o moim ojcu, teraz patrzą na mnie i mówią: „Jezus Maria, Anna Anders jest znowu w Polsce” – mówiła wzruszona.
Nowa senator zapowiedziała, że chce w dalszym ciągu współpracować z Polonią, zwłaszcza w naszym okręgu, który potrzebuje inwestycji.
- Musimy wzmocnić nasze wojsko, jednostki, bazy amerykańskie by się przydały – przekonywała w kontekście nie tylko regionu, ale całej Polski.
Anders wyraziła olbrzymią nadzieję, że patriotyzm będzie pielęgnowany, tak, jak historia tego kraju. - Moim największym zadaniem w tym wszystkim będzie to, żeby poprawić wizerunek Polski. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby Polska była traktowana tak, jak jest teraz.
Na koniec wybrane delegacje wręczyły kwiaty Annie Marii Anders.