sobota, 05 grudnia 2015 08:48

Udany debiut łomżanki w Ostrołęce [FOTO]

Napisał  gak
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Na „Prezentację łomżyńskiego środowiska fotograficznego" Ostrołęckie Centrum Kultury zaprosiło trzynastkę naszych fotografików. Wśród tych, którzy wystawiali się wcześniej – niektórzy wielokrotnie – znalazła się debiutantka Izabela Szypulska. Była ona jednocześnie jedyną przedstawicielką płci pięknej w gronie „mistrzów obiektywu".

brico lomza

Iza miała okazję wystawiać po raz pierwszy swoje prace w zacnym gronie. Poczynając od tak uznanych artystów jak Gabor Lӧrinczy, Grzegorz Gwizdon czy Marek Maliszewski, w plejadzie łomżyńskich fotografików, prezentujących swe prace przed ostrołęcką publicznością, znaleźli się również: Robert Bałdyga, Lech Kazimierz Buczyński, Zbigniew Ciborowski, Sławek Gradowski, Marcin Kossakowski, Łukasz Niksa, Wojtek Surawski, Leszek Wiśniewski i Grzegorz Zabielski.

Izabela Szypulska na swą debiutancką prezentację wybrała szczególny temat – mroczną tajemnicę starych łomżyńskich Kamienic. Temat nie zupełnie nowy, ale Jej obiektyw wydobył ponure piękno zaniedbanych budynków, skłaniając do refleksji, co mogą kryć ich wnętrza i co mogłyby opowiedzieć te odrapane ściany, gdyby tylko umiały mówić.

Stare kamieniczki i fragment fortów zainspirowały także Marcina Kossakowskiego. Po tematykę architektury sięgnął także sam mistrz Gwizdon, a pojedyncza fotografia z fortów znalazła się wśród prac Wojtka Surawskiego. Inni twórcy zaprezentowali prace o tematyce przyrodniczej, wśród których szczególną uwagę zwracały fotografie Sławka Gradowskiego, ewidentnie zafascynowanego krajobrazem we mgle. Robert Bałdyga skupił swa uwagę na ptactwie, wykazując, że nawet domowe gęsi są godne utrwalenia w kadrze. Wielu zwiedzających zatrzymywało się przed reporterskimi zdjęciami Marka Maliszewskiego i migawkami z „Teatru w walizce", które wystawił Łukasz Niksa. Szczególne ujęcie ludzkich twarzy zaprezentował Lech Kazimierz Buczyński, a abstrakcyjnie do całych postaci podszedł Grzegorz Zabielski. Zbigniew Ciborowski udowodnił, że zarówno zagubiony wśród pól żelazny krzyż, jak i kawałek pnia, przypominający go kształtem, czy stare ogrodzenie z żerdzi i resztki konstrukcji drewnianego wiatraka, przy odpowiednim spojrzeniu są niewiarygodnie ciekawymi obiektami dla wprawnego fotografika. Leszek Wiśniewski, znany jako autor fotografii w technice otworkowej, tym razem dał się poznać jako znawca cyjanotypii.

Mistrz Gabor Lӧrinczy tym razem zaprezentował się bez bocianów. Przykuwał uwagę zwiedzających motywami pogrzebowymi – starą Kurpianką w trumnie i konduktem kroczącym wśród rozlewiska. Największe kontrowersje w interpretacji jego zamysłu twórczego wywołała drabina „do nieba" w barwnych promieniach zachodzącego słońca.

Wystawa wykazała bogactwo różnych zainteresowań łomżyńskich fotografików. Przygotowanie wystawy wsparł finansowo Urząd Miejski w Łomży, a organizacyjnie i merytorycznie Miejski Dom Kultury – Dom Środowisk Twórczych.

Galeria zdjęć

W górę